zwyczajne życie – rozdział ostatni

pobierz-pdf

ROZDZIAŁ OSTATNI. DZIEŃ PRÓBY.

– Bartku, chodźmy już.

Od jakiegoś czasu mieszkaliśmy razem. Dziś u Janusza miało być przyjęcie urodzinowe. Nikt nie chciał mi powiedzieć czyje to urodziny, ale wyglądało na to, że kogoś ważnego, gdyż miała się zjawić cała śmietanka… A może się domyślałem…

– Jesteś gotowy?

– Tak.

– Chodźmy więc.

* * *

Adam, Mateusz, Jacek i Agata z Zosią, Milena, Aga, Janusz i kilka innych osób bliskich Januszowi. Co ja tam robiłem, tego nie wiem. Nie pasowałem tam, teraz wiem to na pewno.

Ostatnia wieczerza – to chyba jakoś tak musiało wyglądać. Pięknie zastawiony stół, wszyscy odświętnie ubrani, oczekujący na to co ma się za chwilę wydarzyć. Przepełniony smutkiem i obawą usiadłem do stołu.

Ludzie, których kochałem… Nie potrafiłem nic zrobić. Nie znałem zaklęcia, które mogłoby ich przekonać do połknięcia czerwonej pigułki. Czułem dreszcze, które narastały w moim ciele… oczy powoli zachodziły łzami, jakby nie mogły doczekać się nieuniknionego.

Walka z Czasem – walka o życie

Prawda Panka

Euzeba i Barnabiusz

Wszystko to nabierało całkiem innego wymiaru – wymiaru ostatecznego. Słowa, które dawniej uznawałem za wspaniałe wyzwania w tym jednym momencie przekląłem. Dlaczego?

Dlaczego???

Dlaczego uwierzyłaś?

Kochałem cię.

Dlaczego uwierzyliście?

I dlaczego zostawiliście mnie bez wiary, bez przyjaciół, bez życia?

Nie wierzyłem. I nadal nie wierzę. Nie wiem. Boję się. Na mnie jeszcze nie czas.

Zgadzam się. Macie prawo. Mieliście. Ale gdzie teraz jesteście? Gdzie mam Was szukać?

Ale wiedziałem swoje.

Wiedziałem, że jest jeszcze wiele do zrobienia. Wiedziałem, że świat się zmienił. Że po tym co usłyszałem nie mogę iść z Wami, bo mam tu jeszcze coś do załatwienia. Ktoś musi…

Miałaś przyjaciół i świat.

Miałaś mnie.

Odeszliście wszyscy.

I Ty i świat…

i przyjaciele…

A ja zostałem sam.

Dlaczego wybrałaś coś czego nie rozumiem?

Dlaczego nie mogliśmy tego jeszcze raz przedyskutować, dlaczego nie mogliśmy wybrać czegoś innego, odłożyć decyzję…

Dlaczego?

* * *

Do widzenia przyjaciele…

Do widzenia Januszu.

Bardzo wiele się od Ciebie nauczyłem.

Do widzenia Adamie.

Twój spokój pomaga mi w trudnych sytuacjach.

Do widzenia Jacku, Agato, Zosiu – dzięki Wam już wiem jak warto żyć.

Do widzenia Mateuszu, opiekuj się Januszem i bądźcie szczęśliwi.

Do widzenia ukochana!

Pamiętam…

Dawniej… dawno temu… spotkałem dziewczynę, w której się zakochałem…

To byłaś Ty…

KONIEC.

Jedna łza zrozumienia.

przeczytaj ciąg dalszy opowieści z prekonstrukcji